#BudujemySilnaZurawianke
Żurawianka Żurawica

DOKŁADNIE 62 LATA TEMU!

18 maja 2022, godz. 08:15, 188 wyświetleń  

A A A

DOKŁADNIE 62 LATA TEMU!

Tak się składa, że dokładnie 62 lata temu, dzień 22 maja 1960 roku po przegranej w Gorzycach graliśmy u siebie z Orłem Przeworsk, który w tym czasie był pod patronatem Cukrowni Przeworsk. Ten mecz zgromadził rekordową ilość widzów, od II wojny światowej i do tej pory nigdy później nie widzianej w Żurawicy. Przeciwnik silny i doświadczony ściągnął do Żurawicy około 2,5 tysiąca widzów nie tylko z Żurawicy, ale również z Przeworska i Przemyśla, ale tak z Wyszatyc, Małkowic, Bolestraszyc, Buszkowic i Buszkowiczek. Przy pięknej pogodzie zapowiadało się piękne widowisko i istotnie takim było. Pamiętam dokładnie, że pierwszą bramkę i prowadzenie Żurawiance dał Antoni Skwarko, później poszło znacznie gorzej, bo wyrównali goście i w ostatnie minucie pierwszej połowy wyszli na prowadzenie po dwóch bramkach bodajże Majby. W drugiej połowie wyrównał Rokitowski i wtedy ponownie Majba dał o sobie znać, a w końcówce meczu Orzeł strzelił jeszcze jedną bramkę i było po meczu. Była to druga z rzędu porażka Żurawianki, która pogłębiła wzajemne pretensje w drużynie i zarządzie klubu.

W ostatnią sobotę Żurawianka grała w Maćkowicach z Cresovią Kalników. Wielu liczyło na wygraną naszej drużyny, choć wiadomym było, że łatwo nie pójdzie. Goście bowiem wzmocnili skład i na wiosną naprawdę grają dobrze. W porównaniu z naszą drużyną grają znacznie szybszą piłkę niż nasza drużyna i wygrali zasłużenie, prowadząc nawet 4 : 0! Jednak mieli też wyjątkowego farta, gdyż rzadko się zdarza by w jednym meczu i to z odległości około 40 metrów silnym strzałem dwukrotnie trafić w samo okienko. Tak strzelili dwie kolejne bramki. Trzecia bramka strzelona została również s dalszej odległości silnym strzałem nie do obrony. Pierwszą bramkę straciliśmy jak zwykle nam się to zdarza, z własnej winy. Najpierw z winy bramkarza i obrony, a ostatnią z winy obrony, która odkryła się. Przykrą porażką zamknęliśmy cykl spotkań z drużynami, z którymi mieliśmy walczyć o utrzymanie i z każdym przegraliśmy u „siebie” wysoko: z Fortem i Motorem po 2 : 4 oraz z Cresovią 2 : 5. Bezpośrednie pojedynki z tymi rywalami mamy do tyłu i jesteśmy w przegranej sytuacji! Nie oznacza to, że nie mamy już szans na uniknięcie spadku. Takie szanse jeszcze istnieją, ale stają się one już iluzoryczne i raczej matematyczne. Teraz mamy przerwę, ale musimy patrzeć co zrobią rywale i czy nam uciekną. Spokojnie można myśleć, że Fort może przegrać w Kosienicach, a Korona straci komplet punktów w Krównikach. Dobrze by było żeby Cresovia podzieliła się punktami z Wiarem Huwniki, Gwiazda przegrała u siebie z drużyną Kaszyc, a Motor przegrał u siebie z Pogórzem. Są to brzegowe warunki, które w zasadzie niewiele zmienią naszą sytuację w tabeli i nadal utrzymamy jakiś skromny kontakt punktowy z czterema rywalami w walce o pozostanie w A klasie.

Zacznijmy jednak od II ligi, gdzie wszystko się wyjaśniło – Hutnik Kraków spada do naszej III ligi, z której definitywnie spadnie 4 zespoły, w tym pewną jest Wólczanka Wólka Pełkińska, Tomasovia Tomaszów Lubelski i Korona Załęże (Rzeszów), a czwartą może być Wisła Sandomierz, która tylko zremisowała u siebie z Sokołem Sieniawa i niezmiennie dzieli ich aż 7 punktów. Wynika stąd, że Sokół Sieniawa uratuje się a spadnie do naszej IV ligi tylko Wólczanka i Korona. Z IV ligi definitywnie spadają MKS Kańczuga i Orzeł Przeworsk i raczej Piast Tuczempy, który przegrał u siebie z Błękitnymi Ropczyce 0 : 1, lecz ma jeszcze szanse ratunku. Nie może jednak przegrać teraz w Wiśniowej, a Legion i Stal Sanok u siebie muszą przegrać z Wiązownicą i Izolatorem oraz Sokół Kamień powinien przegrać w Ustrzykach Dolnych. Są to warunki, które zadecydują czy dodatkowo wyleci Piast i co będzie się działo w klasie „O”, a z niej płyną dla nas czarne chmury,gdzie nie jest pewne kto zostanie zdegradowany do naszej klasy A. Do tej pory było niemal pewne, że wyleci Czuwaj i GKS Orły, a Granica Stubno będzie walczyć o utrzymanie, zaś Orzeł Torki był na dobrej drodze do utrzymania się. Tymczasem ostatnie wyniki naszych drużyn spowodowały, ze niekoniecznie każda z wymienionych drużyn musi być zdegradowana, że faktycznie każda z nich zagrożona jest spadkiem i tak samo może się uratować. Każda z nich ma jednakowo dobry terminarz, co będzie decydować też o losie Żurawianki! Przy najgorszym dla nas rozwiązaniu w klasie A, pozostaje tylko otwarte pytanie czy u siebie potrafimy wygrywać z silnymi drużynami (Tęcza, LKS Nakło, Korona i Unia), którym już nic nie grozi? Przecież musimy wyprzedzić w najgorszym przypadku aż cztery drużyny, czy to możliwe? Oczywiście, że możliwe, ale sądzę, że Cresovię nie potrafimy wyprzedzić. Prędzej wyprzedzimy Fort czy Koronę, a nawet Gwiazdę i Motor niż Cresovię. Musimy jednak koniecznie wygrać cztery ostatnie mecze, co jest warunkiem podstawowym, zależnym tylko od nas samych! O TYM TRZEBA MYŚLEĆ, DZIAŁAĆ I PISAĆ!

Kazimierz Więch
kaz47478@o2.pl
2022-05-18

Komentarze

Twój nick: WYŚLIJ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. LKS Żurawianka Żurawica #1928 nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


Brak komentarzy.

Wspomóż naszą działalność

 

Wpłać dowolną kwotę na naszą Żurawiankę.
Pomóż nam i naszym zawodnikom godnie reprezentować nasz wspólny Klub.

 
 
 

SPONSORZY

PARTNERZY